środa, 25 stycznia 2012

Day 24. - Kenpo X

Dzisiaj znów Kenpo - w weekend mocno mnie wymęczyło i wypociło, natomiast dzisiaj bardzo się starałem osiągnąć podobny efekt, ale mi nie wychodziło, przez co jestem nieco zawiedziony.

Dieta w tym tygodniu też mi nie wychodzi. Po tłustym weekendzie imprezowym, w poniedziałek dzień zaczął się od hot-doga na stacji i kawy. Później było już lepiej, na obiad rybka i kolacja też w biegu - bułka z kabanosami i jogurt pitny. Wczoraj grubo - ponad 1700 Kcal ale razem już z piwkami. Natomiast dzisiaj pobiłem wszelkie rekordy. Na samą kolację zżarłem 1000 kcal. Na szczęście nie w postaci fast-fooda ani chipsów, tylko przyswoiłem prawie 80g białka podczas tego posiłku prawie tyle samo tłuszczu - 65g i tylko 18g węgli. Kawał pieczonego udźca wieprzowego na kolacje nie jest najlepszym wyjściem - jeszcze w takiej porcji. Żeby nie było całkiem rekordowo odpuściłem sobie piwo i wypiłem lampkę wina do tego. Muszę się ogarnąć i wrócić do poziomu 1200 kcal.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz