Z racji braku czasu - dzisiaj postanowiłem skrócić nieco czas ćwiczeń i wykonałem tylko pierwszą częśc Yogi odpuszczając sobie balance.
Z małych sukcesów - udały mi się ostatnie ćwiczenia - te równowagowe na jednej nodze :) - Normalnie mega byłem z siebie zadowolony, stojąc na jednej nodze, drugą ręką podpierając się o podłogę i walcząc z wyprostowaniem nogi na której stałem, a w zasadzie się trząsłem.
Drugim małym sukcesem było boczne podparcie na jednej ręce - udało się to zarówno na prawej i na lewej, ale trzepało mną mocno na boki - ręka w łokciu siadała. A na lewej ręce - gdzie mój nadgarstek nie domaga to w ogóle miałem wrażenie że zaraz się połamie jak zapałka.
Jutro chyba znów odpuszczę AbRipera - mam zwariowany dzień. Mam nadzieję że uda mi się spokojnie wykonać plan na nogi i plecy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz