Dzisiejszy trening zacząłem od 5 km biegu. Pół godzinki później zabrałem się za Plyometrics, które pocisnąłem na granicy swoich możliwości. Z kolanem jest już lepiej, ale jeszcze mnie trochę ogranicza. Jump knee tucks i Rocks star jumps wykonane, może nie na 100% ale na 75.
Mój zapał do treningów nieco osłabł, częściej się zmuszam do ćwiczenia ale cisnę dalej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz