Wczorajszy trening postanowiłem pocisnąć ostro.
Na start zarzuciłem sobie 10kg i jazda.
Powtórzeń nie było tyle co ostatnio - spadłem w każdym ćwiczeniu, w niektórych z 13 na 10, z 15 na 13, ale były też spadki z 20 na 14, czy z 15 na 8 ;/. Ale konsekwentnie z większym ciężarem o 2,5kg na rękę w stosunku do ostatniego treningu na ramiona i barki.
Wytrzymałem z tym ciężarem przez dwie partie ćwiczeń do 3 przerwy i jeszcze 2 ćwiczenia. Potem zrezygnowałem i postanowiłem dać sobie większego powera z mniejszym ciężarem, wracając do 7,5 kg.
Tutaj było już lepiej z powtórzeniami, co najmniej wyrównanie a nawet i więcej do pieca. Dało to radę, choć trafiły się takie zakały jak lying-down triceps extensions, gdzie powtórzenia spadły ale nieznacznie.
Ab Riper spokojnie już po 25 powtórzeń, wracamy do formy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz