Dzisiejszy trening zacząłem z nastawieniem że muszę zafundować sobie tygodniową przerwę, ze względu na wyjazd służbowy do Berlina. Postanowiłem wykonać trening dzisiaj, a za tydzień zacząć od poniedziałku pełny tydzień.
Jednak podczas treningu trochę myślałem i postanowiłem się nieco zbuntować i zrezygnować z wyjazdu, bo wkopano mnie w niego na kilkanaście godzin przed odjazdem, gdzie nic nie było zorganizowane, a decyzja ta mogła zostać podjęta kilka dni wcześniej.
Trening pocisnąłem do końca, starając się dać do pieca jak najwięcej z większymi ciężarami jak poprzednio. Nie udało mi się wyrównać poprzednich ilości powtórzeń, ale byłem blisko. W ostatnich ćwiczeniach musiałem jednak odpuścić i zejść z ciężarem do 7,5kg.
Zrezygnowałem dzisiaj z Ab Ripera, nerwy zjadły mi trochę energii i nie byłem w nastroju do katowania brzucha jeszcze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz