czwartek, 23 lutego 2012

Day 44. - Plyometrics

Wtorkowy trening dał radę.
Kiedy czułem odpływ sił po prostu zwalniałem i starałem się ćwiczyć dalej ale wolniej. Zamiast skakać podczas Mary Katherines Lunge kiedy się zmęczyłem po prostu przekładałem nogi spokojniej. To chyba jest sposób dla mnie na ten trening.

Oczywiście trening nie zrobiony na odpierdol, tak tego nie należy rozumieć, tylko na miarę moich możliwości. Jakbym miał się opierdalać i siebie oszukiwać to wolałbym tą godzinę spędzić w przyjemniejszy sposób.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz