Okazuje się że chyba z moją wydolnością płuc jest tak źle i nie mam co się doszukiwać gdzie indziej źródła słabej formy podczas tego treningu. Przeglądałem wcześniejsze posty z tego treningu i nigdy nie było tak kolorowo.
Dzisiaj znowu ziewanie, ogromny ból mięśni ud, ale progres musi być. Cały trening wykonany bez przerwania filmu. Oceniam się na 85%.
Wczoraj skończyło się znów na pijaństwie, dodatkowo brak kolacji i głód po treningowy sprowokował do jedzenia pizzy u kumpeli. Na szczęście nie była tłusta, bo pieczona w piekarniku według samodzielnego wykonania.
Andrzej - dorwij dresy, pójdziemy się przebiec z pulsometrem i zobaczymy jak działa Twoje serducho i na ile możesz sobie pozwolić. Może ćwiczyć ten trening zbyt energicznie i za długo jesteś ponad tętnem, które dla ćwiczeń aerobowych jest optymalne?
OdpowiedzUsuń