piątek, 10 lutego 2012

Day 39. - Yoga - pauza.

Jakieś fatum wisi nad grupą. Najpierw Wojtek się przeziębił i wstrzymał trening a wczoraj ja odczuwałem pewien ból w kolanie, więc zapobiegawczo postanowiłem nie nadwyrężać kolana podczas Jogi. W związku z tym pauza, liczyłem że jednodniowa, ale w nocy kolano nie dawało spać i rano osiągało apogeum zwłaszcza podczas schodzenia ze schodów. Na chwilę obecną jest już lepiej, ale dwa dni jestem w plecy póki co. Zobaczymy czy jutro będzie dobrze, trening sobie wstrzymam jeszcze bo wieczorem idę na Bal i mam zamiar trochę potańczyć i zobaczymy co będzie z tego w niedziele. Wówczas wracamy do gry i restartujemy trening od pominietej Jogi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz