środa, 1 lutego 2012

Day 30. - Plyometrics - 1/3 za nami

Dzisiaj miałem straszliwy dzień, znów dopadło mnie osłabienie podczas treningu.
Może to dlatego że miałem za dużą temperaturę w pokoju, było za sucho i nie miałem tlenu, co było widać ewidentnie, bo przez cały trening ziewałem.
W połowie treningu musiałem zrobić sobie przerwę, byłem tak wycieńczony że myślałem że zwrócę zawartość żołądka. Nigdy nie ćwiczę bezpośrednio po posiłku, żeby tego uniknąć. Nie wiem skąd wczoraj mi się to wzięło.
Mimo problemów - trening zrobiony. Plecy i głowa potem zlana, więc nie popuszczałem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz